28 kwietnia

LAMINOWANIE WŁOSÓW

Od niedawna dbam o moje włosy jak tylko mogę. Próbuję wszelkich kosmetyków i domowych sposobów. W dzisiejszym poście poruszę problem puszenia się włosów. W moim przypadku są to same końce. Odrzuciłam prostownicę w kąt, ponieważ jeszcze bardziej pogarszała mój problem. Leci już 5 miesiąc kiedy radzę sobie bez niej i muszę przyznać, że jestem z siebie dumna. W tym momencie włosy mają o wiele lepszą kondycję. Jednak ich puszenie bardzo mnie irytuje.. Postanowiłam więc wypróbować domowy zabieg laminowania włosów żelatyną. Jaki był efekt? Dowiecie się za chwilę.

CO NALEŻY ZROBIĆ?

Łyżkę żelatyny rozpuścić w 3 łyżkach gorącej wody. Przed nałożeniem należy poczekać do  jej wystygnięcia, więc w tym czasie umyłam włosy (tak jak zawsze). Po umyciu wystygniętą już żelatynę wymieszałam z odżywką jaką miałam na stanie i całość nałożyłam na osuszone (lekko!) ręcznikiem włosy. Po nałożeniu włosy przykryłam ręcznikiem i odczekałam 45 minut.

Gdy minął określony czas bardzo dokładnie spłukałam włosy. Podkreślam, że trzeba to zrobić bardzo dokładnie, ponieważ pozostałości mogłyby posklejać włosy. Na efekty czekałam do rana, ponieważ nie suszę włosów. Kładę się spać z lekko wilgotnymi. Suszarkę omijam szerokim łukiem, bo powoduje na moich włosach jeszcze gorsze puszenie.


JAKI BYŁ EFEKT?





EFEKTY:
*włosy puszą się zdecydowanie mniej
*są wygładzone
*nie są tak matowe jakie były przez domowym zabiegiem - pięknie się błyszczą!
*nie plączą się

Zdecydowanie moim włosom przyda się raz na jakiś czas taki domowy zabieg. Mały koszt i nakład pracy powoduje, że na pewno do tego wrócę.

25 komentarzy:

  1. Super ! :)
    Muszę koniecznie wypróbować :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał, jakie błyszczące! Super efekt

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Odżywka musi być na bazie oleju, w żadnym wypadku z proteinami, ponieważ duża ilość protein (z żelatyny + odżywki) sprawia, że włosy stają się suche, matowe i łamiące. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cenną informacje! Ja użyłam akurat co miałam pod ręką i padło na balsam - Loreal Elvital z kolagenem :)

      Usuń
  4. Świetny efekt, też muszę sobie taki zabieg zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny sposób! Szkoda, że poznałam go dopiero teraz - gdy obcięłam włosy haha ;)

    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose. Zapraszam ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądaja super, takie gladkie!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. no efekt jest świetny, też muszę spróbować! <3


    Zapraszam do siebie :*
    http://a-staszewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie widac efekt ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używałam kiedyś do laminowania specjalną maskę od Marion, al jakoś wcale mnie nie zachwyciła... Trochę jednak boję się kombinować z laminowaniem w domu, bo mam wrazenie, że popsuję sobie tym tylko włosy :(

    xyzqui.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać różnicę :) Jeszcze nie próbowałam tego zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Really interesting post...thx for sharing! xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm efekt jest niesamowity! Spróbuje na swoich :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja uwielbiam maske z zoltka i oliwki. Wlosy wzmacniaja sie i wypada ich znacznie mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowity efekt, muszę wypróbować ten sposób na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam o tym sposobie, ale jeszcze go nie próbowałam, ale widać ogromną różnicę!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Laminowałam ze dwa razy, ale u mnie nie daje to kompletnie żadnych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tym, ale chyba na swoje włosy bym tego nie nałożyła - strasznie mi się przetłuszczają. ;/

    Niszczysz sobie włosy chodząc spać z wilgotnymi - powinny być jak najbardziej suche! Mokry włos jak mokry paznokieć jest bardzo podatny na uszkodzenia! ;/ Mi przez spanie z wilgotnymi strasznie się połamały i rozdwoiły. mam je strasznie nierówne - kiedy się uczeszę to widzę, że połowa różnej długości tworzy na głowie taką 'pajęczynkę' ;/ Nie polecam. Teraz jestem w fazie totalnego dbania o włosy i znacznie lepiej wyglądają, kiedy suszę je z dużej odległości letnim powietrzem, a rano, żeby nie były napuszone stosuję olejek na włosy - kroplę rozcieram w dłoniach i przeczesuję włosy. I jest idealnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja moją prostownicę zostawiłam u ciotki i muszę teraz wytrzymywać bez wymodelowanych wlosow :( wiem, że to niszczy włosy ale niestety jestem uzalezniona, bo moje włosy również strasznie się puszą.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam pojęcia o takim zabiegu. Na szczęście nie mam takiego problemu, ale świetnie, że Tobie się udało z nim poradzić. Różnica jest dość spora. Świetny efekt! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz - motywuje mnie on do dalszej pracy.
Jeśli spodobał Ci się mój blog i chcesz być na bieżąco to zaobserwuj.

INSTAGRAM @PAULYENN

Copyright © 2017 paulyenn style